Obcokrajowcom uczącym się polskiego najwięcej kłopotu sprawiają odmiana przez przypadki, liczebniki, aspekt czasownika i wymowa zbitek spółgłoskowych. Do tego dochodzi ortografia, w której ta sama głoska bywa zapisywana na dwa sposoby.
Siedem przypadków
Polski rzeczownik, przymiotnik, zaimek i liczebnik zmieniają formę w zależności od funkcji w zdaniu. Przypadków jest siedem: mianownik, dopełniacz, celownik, biernik, narzędnik, miejscownik i wołacz. Jeden wyraz może więc mieć kilkanaście form – kot, kota, kotu, kotem, o kocie, koty, kotów… Trudność potęgują wymiany głosek w temacie (ręka – w ręce, Kraków – w Krakowie) oraz to, że końcówki zależą od rodzaju gramatycznego i od tego, czy rzeczownik oznacza osobę.
Rodzaj męskoosobowy
W liczbie mnogiej polszczyzna odróżnia grupy z co najmniej jednym mężczyzną od wszystkich pozostałych. Mówimy studenci przyszli, ale studentki przyszły; dwaj chłopcy, ale dwie dziewczynki i dwa psy. Dla wielu uczących się to zupełna nowość – w ich językach nic takiego nie istnieje.
Liczebniki
Liczebniki to osobny rozdział trudności. Po dwa, trzy, cztery rzeczownik stoi w mianowniku liczby mnogiej (trzy koty), ale od pięciu – w dopełniaczu (pięć kotów). Do tego dochodzą liczebniki zbiorowe (dwoje dzieci, troje drzwi), formy męskoosobowe (pięciu mężczyzn) i odmiana samych liczebników, której nie zawsze pewni są nawet rodzimi użytkownicy języka.
Aspekt czasownika
Większość polskich czasowników występuje w parach: niedokonanej (pisać) i dokonanej (napisać). Wybór zależy od tego, czy mówimy o czynności w toku lub powtarzanej, czy o jednorazowym, zakończonym działaniu. Pary tworzone są na różne sposoby – przedrostkiem (robić – zrobić), przyrostkiem (kupować – kupić) albo zupełnie innym wyrazem (brać – wziąć) – więc trzeba się ich uczyć jak słówek.
Czasowniki ruchu
Polszczyzna rozróżnia iść i jechać, a do tego czynność jednorazową i wielokrotną: idę – chodzę, jadę – jeżdżę. Po dodaniu przedrostków (wyjść, przyjść, dojść, obejść) zestaw możliwości rośnie kilkukrotnie.
Wymowa i zbitki spółgłoskowe
Słowa takie jak chrząszcz, źdźbło czy Szczebrzeszyn stały się symbolem polszczyzny nie bez powodu. Obcokrajowcom trudno odróżnić szeregi głosek sz – ś – s, cz – ć – c, ż – ź – z, a do tego wymówić samogłoski nosowe „ą” i „ę”. Pocieszeniem jest akcent – w większości wyrazów pada stale na przedostatnią sylabę.
Ortografia
Polska pisownia jest dość przewidywalna przy czytaniu, ale trudniejsza przy pisaniu. Ta sama głoska bywa zapisywana różnie: ó i u, rz i ż, ch i h. Do tego dochodzą zmiękczenia oznaczane raz kreską (koń), raz literą „i” (konia), oraz pisownia „nie” z różnymi częściami mowy.
Jak się uczyć skutecznie?
- Ucz się wyrazów w kontekście – od razu z przypadkiem, którego wymagają: czekać na kogo? co?, bać się kogo? czego?.
- Zapamiętuj pary aspektowe razem, jako jedno hasło.
- Słuchaj i powtarzaj – podcasty, filmy i piosenki pomagają oswoić się z brzmieniem zbitek spółgłoskowych.
- Nie bój się błędów w mowie – Polacy zwykle doceniają każdą próbę i chętnie pomagają.
