Języki

Fałszywi przyjaciele tłumacza – angielski i polski

Fałszywi przyjaciele tłumacza to wyrazy, które w dwóch językach brzmią lub wyglądają podobnie, ale znaczą co innego. Między angielskim a polskim jest ich sporo i to one odpowiadają za wiele zabawnych – a czasem kłopotliwych – pomyłek.

Skąd się biorą?

Większość z nich ma wspólne źródło, najczęściej łacinę albo francuszczyznę. Z czasem każdy język rozwinął jednak własne znaczenia tych słów. Angielskie actual i polskie aktualny mają tego samego przodka, ale dziś znaczą co innego. Dlatego podobieństwo formy nie gwarantuje podobieństwa sensu.

Najczęstsze pułapki

  • actually – „właściwie, w rzeczywistości”, a nie „aktualnie” (to currently).
  • eventually – „ostatecznie, w końcu”, a nie „ewentualnie” (to possibly, alternatively).
  • sympathetic – „współczujący, wyrozumiały”, a nie „sympatyczny” (to nice, friendly).
  • pathetic – „żałosny”, a nie „patetyczny” (to solemn, grandiloquent).
  • ordinary – „zwyczajny, przeciętny”, a nie „ordynarny” (to vulgar, coarse).
  • confident – „pewny siebie”, a nie „konfident” (donosiciel, po angielsku informer).
  • lunatic – „szaleniec”, a nie „lunatyk” (osoba chodząca we śnie – sleepwalker).
  • genial – „serdeczny, życzliwy”, a nie „genialny” (to brilliant).

Rzeczowniki, które mylą najbardziej

  • fabric – „tkanina”, a nie „fabryka” (factory).
  • lecture – „wykład”, a nie „lektura” (reading, set book).
  • novel – „powieść”, a nie „nowela” (krótsza forma, novella, short story).
  • recipe – „przepis kulinarny”, a nie „recepta” (prescription).
  • dress – „sukienka”, a nie „dres” (tracksuit).
  • caravan – „przyczepa kempingowa”, a nie „karawan” (hearse).
  • hazard – „zagrożenie, ryzyko”, a nie „hazard” (gambling).
  • evidence – „dowód, dowody”, a nie „ewidencja” (records, register).
  • provision – „zaopatrzenie” albo „postanowienie umowy”, a nie „prowizja” (commission).
  • preservative – „konserwant”, a nie „prezerwatywa” (condom).
  • pupil – „uczeń” albo „źrenica”, a nie „pupil” w znaczeniu ulubieńca (favourite, pet).
  • baton – „pałeczka” (dyrygencka, sztafetowa) albo „pałka”, a nie „baton” (chocolate bar).
  • angina – po angielsku to choroba serca (dusznica bolesna), a polska angina to zapalenie gardła i migdałków (tonsillitis, strep throat).

Liczby – pułapka dla księgowych

Angielskie billion to tysiąc milionów, czyli polski miliard. Polski bilion to milion milionów – po angielsku trillion. Pomyłka w tym miejscu zmienia kwotę tysiąc razy, więc w tłumaczeniach finansowych warto sprawdzić ją dwa razy.

Przyjaciele tylko częściowo

Niektóre pary pokrywają się tylko w części znaczeń. Transparent po angielsku to „przezroczysty” albo „jawny”, a polski transparent to przede wszystkim hasło na płótnie niesione podczas demonstracji. Apartment to po prostu „mieszkanie”, a polski apartament kojarzy się z lokalem luksusowym. Takie wyrazy są groźniejsze od całkiem fałszywych, bo tłumaczenie „prawie pasuje”.

Jak się przed nimi bronić?

  1. Podejrzliwie traktuj każde angielskie słowo, które wygląda znajomo – szczególnie przymiotniki i przysłówki.
  2. Sprawdzaj znaczenie w słowniku jednojęzycznym, a nie tylko w dwujęzycznym.
  3. Ucz się całych zwrotów, np. I’m actually quite busy – „właściwie jestem dość zajęty”.
  4. Zapisuj własne pomyłki na osobnej liście. Te, które raz się zdarzyły, lubią wracać.