Poprawna forma to muszę – z „ę” – gdy mówisz o sobie: ja muszę. Zapis „musze” też istnieje, ale to zupełnie inny wyraz: forma rzeczownika mucha.
„Muszę” – od czasownika „musieć”
Pierwsza osoba liczby pojedynczej większości czasowników kończy się na „-ę”: piszę, robię, idę, muszę. W potocznej wymowie końcowe „ę” często brzmi jak zwykłe „e”, ale w piśmie trzeba je zachować.
- Muszę już iść, bo spóźnię się na autobus.
- Jutro muszę wcześnie wstać.
- Nie muszę ci chyba tego tłumaczyć.
„Musze” – od rzeczownika „mucha”
„Musze” to celownik lub miejscownik liczby pojedynczej wyrazu mucha: komu? – musze, o kim? – o musze. „Ch” wymienia się tu na „sz”, tak jak w ucho – uszy.
- Pająk przyglądał się musze uwięzionej w sieci.
- Dzieci opowiadały bajkę o musze i słoniu.
Jak odróżnić?
Dopowiedz zaimek ja. Jeśli zdanie ma sens – ja muszę – piszesz muszę. Jeśli chodzi o owada, piszesz musze. W praktyce „musze” pojawia się rzadko, więc jeśli piszesz o obowiązku, niemal zawsze potrzebujesz ogonka.
Odmiana „musieć”
muszę, musisz, musi, musimy, musicie, muszą; czas przeszły musiałem, musiała, musieli. Uwaga na 3. osobę liczby mnogiej: oni muszą – z „ą” na końcu.
Jak zapamiętać?
Obowiązek „ciąży” – a ogonek pod „ę” wygląda jak mały ciężarek. Mucha jest lekka, więc „musze” go nie potrzebuje.
