Poradnik

Najpiękniejsze polskie słowa

Nie ma jednej listy najpiękniejszych polskich słów – każdy czytelnik ma własną. Są jednak wyrazy, które szczególnie często zachwycają brzmieniem, obrazowością albo znaczeniem. Oto nasz wybór, pogrupowany według tego, co w nich najpiękniejsze.

Słowa o porach dnia

Polszczyzna ma wyjątkowo bogate słownictwo na określenie światła o świcie i o zmierzchu:

  • brzask – pierwsze, jeszcze blade światło przed wschodem słońca;
  • jutrzenka – poranna zorza, a w poezji także planeta Wenus widoczna o świcie;
  • świt i zaranie – to drugie słowo częściej w przenośni: zaranie dziejów;
  • zmierzch i zmrok – czas, gdy światło gaśnie, a kształty się rozmywają;
  • szarówka – potoczne, ciepłe słowo na tę samą porę.

Słowa, które brzmią jak to, co oznaczają

Wyrazy dźwiękonaśladowcze to mała orkiestra polszczyzny. Wypowiedz je na głos:

  • szelest – liści, papieru, sukni;
  • szmer – strumienia albo rozmów na sali;
  • świergot – ptaków o poranku;
  • szczebiot – dziecięcej mowy albo ptaków;
  • plusk – wody pod wiosłem.

Nagromadzenie głosek „sz”, „ś”, „cz” sprawia, że te słowa niemal słychać, zanim się je zrozumie.

Słowa uczuć

Wiele osób za najpiękniejsze uważa wyrazy nazywające to, co ważne w relacjach z innymi:

  • otucha – nadzieja, którą ktoś w nas wlewa w trudnej chwili;
  • ukojenie – ulga po bólu, niepokoju, zmęczeniu;
  • czułość – delikatna, troskliwa bliskość;
  • tęsknota – słowo trudne do przełożenia jednym wyrazem na wiele języków;
  • życzliwość – dobra wola wobec innych, bez oczekiwania czegoś w zamian.

Słowa-łamańce, które kochamy

Są też wyrazy, które zachwycają cudzoziemców i bawią samych Polaków – bo trudno je wymówić:

  • źdźbło – cztery spółgłoski na początku i tylko jedna samogłoska w pierwszej sylabie;
  • chrząszcz – bohater słynnego zdania o trzcinie w Szczebrzeszynie;
  • gżegżółka – dawna, ludowa nazwa kukułki;
  • szczęście – krótkie w znaczeniu, długie w zapisie: dwa „szcz” i jedno „ść”.

Słowa zapomniane, które warto przywrócić

Niektóre piękne wyrazy wychodzą z użycia, choć nic nie straciły ze swojej urody:

  • pomrok – półmrok, ciemność;
  • zadziwienie – głębsze niż zwykłe zdziwienie, bliskie zachwytu;
  • krotochwila – zabawna historia, żart;
  • ponętny – kuszący, pociągający;
  • umiłowanie – głębokie przywiązanie do czegoś, np. umiłowanie wolności.

Jak znaleźć własne ulubione słowa?

Najprostsza droga to czytanie – zwłaszcza poezji i dobrej prozy, w której autorzy świadomie dobierają wyrazy dla ich brzmienia. Warto zapisywać słowa, które zwróciły twoją uwagę, razem ze zdaniem, w którym je spotkałeś. Z czasem powstanie osobisty słowniczek – i okaże się, że najpiękniejsze słowa to często te, które przywołują konkretne wspomnienie: zapach domu, głos bliskiej osoby, widok z okna.

Piękne, ale czy poprawne?

Na koniec uwaga praktyczna. Wiele „pięknych” słów sprawia kłopoty ortograficzne: źdźbło ma trzy znaki diakrytyczne, gżegżółka łączy „ż” i „ó”, a chrząszcz – „ch”, „rz” i „ą”. Jeśli chcesz ich używać w tekstach, sprawdź zapis w słowniku – zachwyt nad słowem najlepiej zaczyna się od jego poprawnej pisowni.